Krzysztof Pluta „WIR” o tym, jak ważne jest poznanie sposobów radzenia sobie z masywnymi krwotokami za pomocą opasek uciskowych oraz małopopularnych opasek junctional, a także omawia procedurę pakowania ran.

Krzysztof Pluta „WIR” – pierwszy w Polsce absolwent kursu Special Operations Combat Medic (SOCM) elitarnej szkoły JSOMTC dla medyków sił specjalnych w Fort Bragg w USA oraz kursu dla medyków piechoty armii USA 68W Combat Medic w Fort Sam Huston. Starszy sierżant – operator z ponad 16-letnim doświadczeniem w zespole bojowym Jednostki Wojskowej Komandosów. W uznaniu zasług został odznaczony m.in. Orderem Krzyża Wojskowego oraz Buzdyganem. Ponad 40 miesięcy pracował jako operator-medyk zespołu bojowego w rejonach objętych konfliktami zbrojnymi uznanymi za strefę działań wojennych oraz odbył 97 wylotów jako flight medic w składzie US MEDEVAC.

 

Przez 6 miesięcy grupa oficerów wojskowych badała wyniki autopsji 4596 żołnierzy, którzy zginęli w Iraku i Afganistanie. 4016 żołnierzy umarło, zanim dotarło na wyższy stopień ewakuacji medycznej (wysunięty team chirurgiczny), pośród nich 976 zmarło na skutek ran potencjalnie do zaopatrzenia w warunkach polowych. 888 żołnierzy wykrwawiło się: 590 na skutek krwotoku wewnętrznego w okolicach jamy brzusznej i klatki piersiowej, 171 na skutek krwotoków z miejsc, w których kończyny łączą się z tułowiem, 119 na skutek krwotoków z kończyn. Ta statystyka pokazuje, jakim ogromnym problemem są masywne krwotoki i jak ważny jest trening pojedynczego żołnierza, potencjalnie 290 osób można było uratować.

We współczesnej literaturze można spotkać się z wieloma definicjami opisującymi masywne krwotoki. Najprostszą z nich jest: „duży ubytek krwi w krótkim czasie”. Problem pojawia się w momencie, gdy definicję tę trzeba przełożyć na sytuację realną. Jeśli przy podejściu do poszkodowanego ratownik medyczny, czy to w sytuacji cywilnej, czy też na polu walki, spostrzega dużą ilość krwi szybko wypływającą z rany, to najpewniej mamy do czynienia z masywnym krwotokiem. W takim przypadku mamy kilkanaście, maksymalnie kilkadziesiąt sekund na poprawną reakcję i powstrzymanie krwotoku, w przeciwnym razie poszkodowany nie przeżyje do momentu ewakuacji. Na rynku dostępne są także publikacje wskazujące, że masywny krwotok charakteryzuje jasnoczerwona pulsująca krew, szybko wypływająca z rany. Wątpliwość budzi wskazanie barwy jako jasnoczerwonej. Zarówno w sytuacji taktycznej, jak i w warunkach cywilnych ciężko do czegoś ten kolor przyrównać. Pomijam już fakt, że dla każdego może oznaczać to coś zupełnie innego. Autor pracy, bazując na swoim doświadczeniu zdobytym w czasie 16-letniej służby jako operator-medyk zespołu bojowego JWK, w szkole dla medyków sił specjalnych JSOMTC, po 44 miesiącach spędzonych na misjach poza granicami kraju oraz pracy jako flight medic na pokładzie US MEDEVAC, wskazuje, że nawet w razie wątpliwości, czy mamy do czynienia z masywnym krwotokiem, należy podjąć wszelkie możliwe działania, aby taki krwotok powstrzymać.

Cały artykuł dostępny w najnowszym wydaniu:

W związku z wejściem w dniu 25 maja 2018 roku nowych przepisów w zakresie ochrony danych osobowych (RODO), chcemy poinformować Cię o kilku ważnych kwestiach dotyczących bezpieczeństwa przetwarzania Twoich danych osobowych. Prosimy abyś zapoznał się z informacją na temat Administratora danych osobowych, celu i zakresu przetwarzania danych oraz poznał swoje uprawnienia. W tym celu przygotowaliśmy dla Ciebie szczegółową informację dotyczącą przetwarzania danych osobowych.
Wszelkie informacje znajdziesz tutaj.
Zachęcamy również do zapoznania się z naszą nową Polityką Prywatności.
W przypadku pytań zapraszamy do kontaktu z naszym Inspektorem Ochrony Danych Osobowych pod adresem iodo@elamed.pl

Zamknij